Cynka pozdrawia ze swojego domu!

O Cynce nie pisałyśmy wiele. Znaleziona, bezdomna, nie dawała się dotknąć, bała się ludzi. Umieściłyśmy ją w hoteliku, gdzie przeszła socjalizację, zaufała ludziom i po pewnym czasie została adoptowana. Jej historia miała dobre zakończenie.