DLACZEGO TAKA OBOJĘTNOŚĆ?

Kora – bezdomna od około miesiąca. W ostatnich dniach „adorowana” przez wielu samców, bo jest w czasie cieczki. Wychudzona, zmarznięta, zmęczona ciągłym czuwaniem, przeganiana… A mimo to czekała w tym samym miejscu z nadzieją, że pan wróci… W ubiegły czwartek informacje o niej trafiły do nas. A stało się to tylko dlatego, że zauważyła Korę Pani Agnieszka mieszkanka Warszawy, która przyjechała w odwiedziny do swoich bliskich. Pierwszą próbę złapania jej podjęłyśmy w piątek, niestety bez skutku. Ale w sobotę się udało. Kamień spadł z serca – sunia uratowana, a wkrótce zostanie adoptowana. W tym momencie nasuwa się pytanie : Co by się stało, gdyby nie przyjechała Pan Agnieszka? Dlaczego nikt z mieszkańców wsi nie powiadomił urzędu gminy lub nas? Na co czekano? Dlaczego nie zareagował sołtys? Przecież wszystko działo się dosłownie przed jego posesją…
Dlaczego niczego nie zrobił mieszkający po sąsiedzku urzędnik wyższy rangą? Czy dopiero widok watahy psów załatwiłby sprawę? A może dzieci idące do szkoły, wystraszone ich obecnością?
Nie możemy zrozumieć, jak tak można…
Pani Agnieszka O. swoją piękną postawą uratowała Korze życie – Dziękujemy 💖
Pani Agnieszka K. bardzo zaangażowała się w szukanie nowego domu dla suni i znalazła go w Siedlcach – DZIĘKUJEMY 💕
WSPANIAŁA RODZINO Z SIEDLEC – DZIĘKUJEMY za to, że pomimo posiadania dwóch psiaków, postanowiliście zaopiekować się Korą. . O Korze pisaliśmy tutaj: http://www.podajlape.info.pl/kolejny-pies-w-potrzebie/