Jesteśmy zawiedzione…

Każdy dzień naszej pracy to walka z bezdomnością zwierząt. Przypomina trochę walkę z wiatrakami. Łatwo nie jest. Robimy dwa kroki do przodu, a czasem jeden w tył. Robimy, co możemy. Nie jest nas wiele, dosłownie kilka osób i jedno auto. A potrzeb i zgłoszeń bezdomnych zwierząt mnóstwo. Tyle razy już to pisałyśmy. Mamy kilku zaufanych zwierzolubów, którzy zawsze nam pomogą, staną na głowie i ratują nas i naszych podopiecznych z sytuacji bez wyjścia. Dziś też tak było. Dziękujemy Pani Karolino!
Do innych osób mamy kilka próśb:
1. Nie stawiajcie nas pod ścianą, nie groźcie nam, że wywieziecie psy lub wystawicie w kartonie przed blok.
2. Jeśli rezygnujecie z adopcji, to dajcie znać.
3. Jeżeli prosimy w postach o kontakt telefoniczny, to dzwońcie, zamiast uparcie pisać pytania czy oferty w komentarzach.
4. Podejmujcie odpowiedzialne decyzje w sprawach adopcji bądź „tymczasowania” psa czy kota.
5. Nie żądajcie od nas natychmiastowych reakcji i działań, nie zawsze jest to możliwe.
6. Traktujcie nas po ludzku.