Lucky…

Ten smutny psiunio ma ok. 1,5 roku, może 2 lata, jest średniego wzrostu. Najprawdopodobniej został porzucony w lesie niedaleko stacji paliw w Paszkach, gdzie pojawił się około 2 tygodni temu. Słabł z dnia na dzień, robił się coraz bardziej wychudzony. Pracownicy stacji dokarmiali go i próbowali do siebie przekonać. Niestety, ciągle przybywający na stację nowi ludzie, mnóstwo samochodów i hałas utrudniały te działania.Wczoraj pojawił się na terenie stacji mieszkający prawdopodobnie w pobliżu mężczyzna w towarzystwie czterech własnych psów, które zaatakowały bezdomnego. Po interwencji jednego z pracowników właściciel odgonił swoje psy. Lucky (czyt. laki- szczęściarz) okaleczony i obolały uciekł do pobliskiego lasu, gdzie na zamarzniętej, twardej ziemi spędził noc. Szukałyśmy go wczoraj, ale bez skutku. Nie miałyśmy pewności, czy przeżyje, czy rany nie były na tyle poważne, by zagrozić jego życiu. Miał szczęście, przeżył. Pojawił się dziś rano, utykający, poraniony, straszliwie zalękniony… Od kilku godzin jest już bezpieczny: pani weterynarz opatrzyła rany i podała leki, a obecnie przebywa u wspaniałych, wrażliwych ludzi, którzy stworzyli dla niego dom tymczasowy. Jest bardzo towarzyski, lubi ludzi, chociaż podchodzi z dystansem. Jest jak taki dystyngowany pan, który musi teraz liczyć na czyjąś pomoc… Biedny i bardzo smutny pies…. Wygląda, jak mieszanka jamnika, rottwailera i beagle :). Powodzenia Lucky! Oczywiście szukamy dla niego domu stałego.
Kontakt: 662 000 714, 530 734 400
LUCKY ODNALAZŁ SIĘ!!!!!!!!!! – wpis z dn. 8.06.2015
Bardzo dziękujemy pani Marcie Krakowiak i panu Andrzejowi Karczewskiemu za zgłoszenie i za opiekę nad psiakiem!!! Gdyby nie Wy – pies nadal by się błąkał! Bardzo, bardzo się cieszymy – Lucky jest bezpieczny!!!!!!!