MIAŁEM DOM… Historia Bonusa

Bonus

Bonus

Czy dobry? Nie wiem, innego nie znałem. Dwoje ludzi: kobieta, mężczyzna i ja… Właściwie bardziej byłem jego, niż ich. Pan dawał mi dużo swobody. Mogłem do woli podążać jego śladem. Gdzie on, tam i ja. Bez obroży, bez smyczy, chodnikiem, ulicą, wzdłuż i wszerz, jak chciałem. Kiedy znikał w czeluściach dziwnych budynków, szukałem go, przesiadywałem w pobliskich krzakach, na skwerach, długo czekając, aż się pojawi. Czy byłem głodny? Dobrzy ludzie, widząc mnie w towarzystwie mojego pana, zawsze coś smacznego rzucili. Czasami znajdowałem jakieś resztki, wymiociny…

Nikt mi niczego nie zabraniał, niczego nie tłumaczył. Nikt nawet nie reagował, gdy biegłem środkiem ulicy, nie zważając na ruch samochodów. Długo nie wiedziałem, że grozi mi niebezpieczeństwo. Pewnego dnia poczułem straszny ból tylnych łap. Na jedną nie mogłem stanąć. Wisiała jak wahadło, dziwnie poruszając się przy każdej próbie zrobienia kilku kroków. Z drugiej sączyła się jakaś lepka, czerwona, ciepła ciecz. Nie pamiętam, co się stało. Być może to nic poważnego, skoro moi ludzie zachowywali się nadal tak samo. Ale ciągle bolało… I tak, przez kilka dni, kuśtykając, nadal towarzyszyłem mojemu panu w codziennych wyprawach do miasta.
Któregoś dnia jakaś pani zatrzymała mojego opiekuna i zapytała o mnie. Za chwilę pojawiła się druga pani, a później, to już nawet patrol policji. Strzępki rozmów docierały do mnie jak z oddali. Już wtedy czułem się bardzo źle. Moje rozpalone ciało (temp.40 stopni) nie odróżniało głosów, nie miałem siły reagować na dotyk. Opiekun kręcił moją zwisającą łapą na wszystkie strony, uciskał moje biodra. Po co? Czyżby chciał pokazać, jaki ze mnie twardziel? Miałem już wszystkiego dość. Obudziłem się w obcym miejscu. Jakieś panie krzątały się, przygotowując dla mnie ciepły i bezpieczny kąt. Dziś jestem jak nowy. Łapki sprawne, jedynie blizny i krótsza sierść są pamiątką po tym fizycznym urazie. A moje serduszko? Ciągle płacze… Mieszkam w komórce 🙁 Czekam na człowieka. Czekam na dom. – BONUS
Kontakt: 662-000-714, 503-739-444, 530-734-400 (sms), wiadomość na fb

O Bonusie pisaliśmy tutaj:
2. http://www.podajlape.info.pl/jedna-ze-smutniejszych-i-trudnych-sytuacji-z-jaka-musialysmy-sie-zmierzyc-to-historia-bonusa/

  1. http://www.podajlape.info.pl/bonus-czeka-na-bonus-od-losu/