OD WTORKU TRWA WALKA O JEGO ŻYCIE…

Miał na sobie około 100 kleszczy… Babeszjoza zapewne od kilku dni… Żółta skóra, dziąsła, błony śluzowe… Zupełny brak sił, reakcji na bodźce… W takim stanie został zabrany z ulicy – dosłownie.
Wiemy, że w okolicy ul. Międzyrzeckiej w Radzyniu Podlaskim był widywany od kilku dni. Pomimo ogłoszenia, nadal nikt go nie szuka. Porzucony? Wszystko na to wskazuje. Od wtorku pies przebywa w lecznicy. Na razie rokowania są bardzo ostrożne, bo stan jest bardzo poważny. Ale pojawił się cień nadziei – pies o własnych siłach zrobił kilka kroków. Wierzymy, że uda mu się przezwyciężyć chorobę. Zapewne potrwa to jeszcze co najmniej kilka dni, ale już dziś martwimy się, gdzie go poźniej umieścić. Może ktoś chciałby przygarnąć go na „tymczas”? A może wziąć na stałe? Kontakt: 530-734-400, 662-000-714, 503-739- 444, wiadomość na fb.

O Brunie pisaliśmy tutaj: http://www.podajlape.info.pl/ktos-rozpoznaje-psiaka/