Miluś wita wszystkich Przyjaciół oraz Pana Franciszka i Dino!

57a. 7.06.2015To taki malutki, dodatkowy, tekścik do Kącika. Nie mogę się po prostu oprzeć, żeby nie napisać choć kilku słów po przeczytaniu wiadomości o szlachetnej akcji w obronie praw zwierząt, jaką podjął Pan Franciszek Gogół. To w czasach kiedy są one powszechnie łamane, szczególne, odważne i szlachetne przedsięwzięcie! Wymaga naprawdę wielkiego wysiłku, gdyż trasa jest bardzo długa. Dla mnie-PSA- i dla wszystkich moich pobratymców i innych czworonogów ma ona szczególne znaczenie. TO CZŁOWIEK PODJĄŁ JĄ DLA NAS, ZWIERZĄT. Jak to się ma do podłych czynów niektórych podłych dwunożnych, traktujących nas jak śmieci, sami sobie odpowiedzcie. Ważne, że są tacy Ludzie, że są w stanie poświęcić własne dobro, kiedy mogliby ten czas wykorzystać dla siebie. Fakt, że poświęcają własną wygodę wybierając trud i niebezpieczeństwo tak długiej trasy, żeby zwrócić uwagę na los krzywdzonych zwierząt, jest naprawdę budujący. Wyraźnie pokazuje, że dla PANA FRANCISZKA ZWIERZĘ NIE JEST RZECZĄ. Dla wielu Jemu podobnych Ludzi najwyraźniej też nie. Widać to na Facebooku i w tym, że tak wielu Ludzi Mu towarzyszy na odcinkach trasy. Wyrazy podziwu i wielkiego, wielkiego szacunku Panie Franciszku! Ja, pies Miluś i wszyscy moi Przyjaciele z Radzyńskiego Stowarzyszenia Podaj Łapę życzymy Panu i mojemu pobratymcowi Dino, który wiernie Panu towarzyszy, wytrwałości i szczęśliwego ukończenia biegu!
DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM – MILUŚ HAU! HAU! HAU!