Do adopcji: Farcik

FARCIK to ofiara bezmyślnego rozmnażania zwierząt właścicielskich oraz potwornej lokalnej znieczulicy. Jako 2-miesięczne kocię został wyrzucony z jadącego samochodu prosto na ulicę, w środku nocy 🙁 Na szczęście zauważono małego pomykającego środkiem ulicy kociaka i zabezpieczono w domu. Miał rozbity zakrwawiony pyszczek i trząsł się ze strachu. Szybko znalazł się idealny dom poruszony jego historią. No ma chłopak FARTA, pomyślałam. Stąd takie imię. Ale Farcik to kocię z ulicy, o którego nikt wcześniej nie dbał. Miał świerzb uszny, potem przyplątał się koci katar. Leczyłyśmy go i miałyśmy w planie zrobić testy na kocie wirusy, bo państwo mają rasowego kota w domu i chcieli mieć pewność, że Farcik jest zdrowy. Zrozumiałe, żaden problem. I tu historia się kończy bez happy endu 🙁 Państwo nie doczekali końca leczenia, ani wyników testów . . . zrezygnowali z malucha. Teraz jest przepięknym, zdrowym kocurkiem o czarnej, błyszczącej sierści. Z charakterem, z temperamentem i ogromnymi pokładami energii. Korzysta z kuwety i drapaka. Bawi się w kartonach, tunelach, zagląda do reklamówek i opakowań z karmą 😛 Urządza „bijatyki” i gonitwy za psem 😃 Ma wszystko oprócz swojego prawdziwego domu, najlepszego na świecie! Takiego, w którym będzie kochany, z duża ilością zabawek, dobrego żarcia i najchętniej z kumplem w podobnym wieku 🙂 Farcik ma 3 miesiące. Jest odrobaczony. Szczepienia i testy zostaną wykonane w najbliższym czasie.