Łańcuchy

      Możliwość komentowania Łańcuchy została wyłączona

Miluś wita wszystkich Przyjaciół! Chciałbym dziś bardzo, bardzo podziękować Państwu za wszelką udzieloną naszym zwierzakom pomoc. Nieważne, w jakiej ona jest formie. Każda pomoc się przyda i jest przyjmowana z wdzięcznością. Wiem, że robicie co możecie: angażujecie się w zbiórki żywności czy to jako wolontariusze stojący wiele godzin w sklepach, czy jako klienci- wkładając karmę do naszych koszy

Niektórzy pomagają bezpośrednio przy zwierzętach wyprowadzając je czy sprzątając kojce. Inni przekazują na ich rzecz bardzo potrzebne rzeczy-deski, inne materiały budowlane, czy trot dla kotów albo słomę do bud. Jeszcze inni wpłacają na konto Stowarzyszenia pieniądze czy adoptują wirtualnie zwierzęta. Był też sfinansowany przez prywatną osobę daleki transport naszej suczki do domu stałego koło Kielc. Szczególnie trzeba podkreślić zaangażowanie osób tworzących domy tymczasowe. Za wszystkie formy pomocy jeszcze raz serdecznie dziękuję w imieniu moich pobratymców-psów, jak też kotów i innych zwierzaków, które były pod opieką Podaj Łapę. Widzę i wierzę, że nasi Przyjaciele nas nie zawiodą.
Jest jednak sprawa, w której chciałbym bardzo poprosić Was o pomoc. Wynikła podczas pewnego porannego spaceru. Spotkaliśmy się z Panią, która ma jamnika tak samo starego jak ja. Z rozmowy Marioli z tą Panią wywnioskowałem, że nasze długie życie jest wynikiem dobrego traktowania. Może i tak, ale przy okazji dowiedziałem się od tej Pani, że wielu ludzi nie wie jak powinno opiekować się psem czy kotem. Mariola w zeszłym roku prowadziła akcję edukacyjną w szkołach. W tym roku też będzie. Była z pogadanką w Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Chce również dotrzeć do szerszego kręgu społeczeństwa. Stowarzyszenie organizowało imprezy mające przybliżyć sprawy zwierząt mieszkańcom naszego miasta (koncert, wystawa prac dzieci). Problem bezdomnych i źle traktowanych zwierząt poruszany jest w lokalnej prasie i w internecie. Okazuje się jednak, że to wszystko za mało. Ludzie twierdzą, że część z nich nie posługuje się internetem, gazety też nie wszyscy czytają, a na imprezy czy pogadanki przychodzą zazwyczaj pasjonaci. Do szerokiego ogółu wiadomości po prostu nie docierają, nie mówiąc już o znajomości Ustawy o Ochronie Zwierząt czy lokalnych przepisów. Jeśli nawet o nich ktoś słyszał to interpretacja budzi wiele do życzenia. Zakodowane od pokoleń stereotypy nie dają się łatwo wykorzenić i w niektórych, niestety dość szerokich kręgach, zwierzę nadal traktowane jest jak rzecz. Wielu ludzi ciągle nie rozumie, że pies czy kot to nie martwy przedmiot, a właściciel ponosi za niego odpowiedzialność, bywa też, że karną. Zwracam się do naszych Przyjaciół z facebooka, bo wiem że, znacie problemy zwierząt i zasady opieki, a przede wszystkim kochacie nas i pomagacie. Te wszystkie polubienia i udostępnienia o tym świadczą i -wierzcie mi- nie są bez znaczenia. Proszę Was, mówcie wszystkim znajomym, którzy może mniej wiedzą na temat zwierząt, jak należy opiekować się nami. Mówcie co wolno a czego nie. Zwracajcie uwagę ludziom, którzy postępują niewłaściwie, a przez to nas krzywdzą, może czasem nieświadomie- bo czegoś nie wiedzą. Chodzi o to, żeby wiadomości docierały do jak najszerszych kręgów społeczeństwa. Pomóżcie w edukacji, która cały czas będzie prowadzona a, jak się okazuje, zapotrzebowanie na nią jest olbrzymie. Trudno przez same prelekcje czy akcje w krótkim czasie zmienić mentalność i od lat pokutujące przyzwyczajenia. Dlatego im więcej osób będzie o czymś mówić, tym więcej osób się o tym dowie. Postaram się w tym i następnych odcinkach podpowiedzieć po jednym problemie, a z tego złożymy wspólnie pogadankę i podamy ludziom konkretne wskazówki.
Zaczniemy od łańcuchów, tak popularnych na naszym terenie. Ustawa o Ochronie Zwierząt po znowelizowaniu w 2012 mówi: (Rozdział 2- o Zwierzętach domowych Art.9 pkt 2) „Zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godz. w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 m.” Nieprzestrzeganie zapisu jest karalne. Dla porównania w Niemczech (gdzie ta kwestia jest najbardziej szczegółowo uregulowana przez rozporządzenie o ochronie psów z 2001r.) łańcuch musi być na tyle długi, żeby pies mógł się przemieszczać, co najmniej, po 5 m. w każdą stronę, nie może ograniczać dostępu do legowiska i musi być wykonany z materiału uniemożliwiającego zaplątanie się. Obowiązkowa jest obroża lub szelki. Niemieckie prawo zabrania wiązania psów, które nie mają jeszcze roku, zwierząt chorych oraz suk w trzecim okresie ciąży lub karmiących. Opiekun musi zapewnić psu budę dostosowaną do jego wielkości z odpowiednim legowiskiem. Ma też obowiązek nakarmienia go dwa razy dziennie, usunięcia odchodów raz dziennie, zapewnienia zwierzęciu wybiegu i kontaktów społecznych. Przestrzegania tych przepisów pilnują urzędy weterynaryjne. One też wymierzają kary. W Kalifornii w Stanach Zjednoczonych od początku 2007 r. obowiązuje ustawa zakazującą trzymania psa na łańcuchu dłużej niż 3 godz. dziennie. Za nieprzestrzeganie tego przepisu grozi kara grzywny w wysokości tysiąca dolarów lub pół roku wiezienia. We Włoszech nie ma regulacji prawnej na szczeblu ogólnokrajowym, ale w niektórych gminach trzymanie psa na łańcuchu jest ograniczone do 8 godz, dziennie. Widzimy tu jasno jak lekko potraktowana jest ta sprawa w Polsce. Długość łańcucha jeszcze można zmierzyć, ale kto sprawdzi ile czasu pies naprawdę na nim przebywa? Nie ma też zapisu, że pies musi mieć obrożę (zdarza się, że ma na szyi zapięty łańcuch).Jeśli dodamy do tego fakt, że nie ma obowiązkowych kontroli, a kary są znikome, to los moich łańcuchowych pobratymców nie jest godny pozazdroszczenia, mimo zmian w Ustawie. Dobrze przynajmniej, że w ogóle problem został zauważony. Miejmy nadzieję, że kolejne zmiany określą sposób realnego kontrolowania i egzekwowania zapisu. Naszą rolą jest przekazanie informacji, że łańcuch nie może być krótszy niż 3 metry i pies nie może być uwiązany dłużej niż 12 godz./dobę. Powinien też mieć obrożę dostosowaną do rozmiaru szyi – to już sprecyzowali obrońcy zwierząt na podst. słów o nie powodowaniu cierpienia. Rozgadałem się trochę, ale obiecuje, że następny odcinek będzie krótszy i bez długiego wstępu. (Omówimy pkt 1. Art. 9. Rozdz. 2 Ustawy).
Pozdrawiam-Miluś. Hau!
Zdjęcie: źródło limanowa.in