Miki i walka z chorobą

      Możliwość komentowania Miki i walka z chorobą została wyłączona

miki16Najwyższy czas, aby podsumować wydarzenia związane z chorobą Mikusia. Po 16 dniach walki o życie psiaka możemy już powiedzieć, że Mikuś jest już w dobrej kondycji. Podczas choroby i leczenia dużo wycierpiał – wymioty, biegunka, niemożność jedzenia, męczące badania, ciągłe zastrzyki, kroplówki, kłucie igłą… Było kilka bardzo kryzysowych momentów. Przykład: sytuacja, kiedy Mikuś miał tak pozapadane żyły, że nie było szans na wkłucie wenflonu, częste wymioty powodowały odwodnienie i wycieńczenie organizmu a wielokrotne próby wkłucia się graniczyły z cudem. Albo dzień, w którym już się wydawało, że wychodzimy na prostą, nagle wymioty wracają z dużą częstotliwością. Jedziemy znów do Kliniki, robimy RTG z kontrastem (trwające 6,5 godziny!) i okazuje się, że psiak ma płyn w jamie brzusznej, pojawia się zagrożenie zapaleniem otrzewnej. Ten ciągły strach, czy Mikuś przeżyje kolejny dzień… Dwa tygodnie wyjęte z życiorysu. Prawie codzienne wyjazdy i wielogodzinne pobyty w Klinice Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie nie były straconym czasem, uratowały naszego malucha. BARDZO DZIĘKUJEMY wszystkim lekarzom (nie tylko z Kliniki) za wspólną walkę o życie i zdrowie Mikiego

O Mikim i wcześniejszych wpisach pisaliśmy tutaj: http://www.podajlape.info.pl/miki-powoli-wraca-do-zdrowia/