Miluś wita wszystkich Przyjaciół!

17.08.2015Wakacje dobiegają końca i choć upały ciągle utrzymują nas w przekonaniu, że lato w pełni i możemy jeszcze trochę poleniuchować to ja postanowiłem jednak coś napisać. Zmobilizowały mnie dwa wpisy z naszego facebooka. Pierwszy dotyczący suczki zwróconej z adopcji, drugi to zdjęcie znane z dość starej, bo jeszcze papierowej wersji miesięcznika „Mój Pies”. To mała dziewczynka siedząca na budzie z łańcuchem na szyi. Zdjęcie, które kiedy po raz pierwszy się pojawiło wywołało burzę. Wiele wrażliwych osób nie kryło oburzenia jak można było tak przedstawić dziecko! Pojawiło się wtedy w „Moim Psie” wyjaśnienie, że jest to fotomontaż i nikt dziecku nie założył na szyję łańcucha. Jednak zdjęcie wywołało wielką falę emocji (o to autorowi chodziło). Emocje rozbudza do dziś, bo one odżywają zawsze kiedy się na nie patrzy. Obojętnym na tak przedstawione dziecko nie sposób pozostać. Nie wiem czy jednak równie wielu ludzi zwróciło uwagę na napis obok zdjęcia. „PSY CZUJĄ I MYŚLĄ JAK DWULETNIE DZIECI”. Tak, moi drodzy, psy czują i myślą! To jest dowiedzione naukowo. Inne zwierzęta też czują i myślą. To stwierdzenie mówi samo za siebie. Pytanie, które jest nad przytoczonym zdaniem wydaje się być retoryczne, ale ja pies Miluś zadaję je i oczekuję na nie konkretnej odpowiedzi. Oczekuję odpowiedzi od każdego człowieka: CZY PRZYWIĄZAŁBYŚ DWULETNIE DZIECKO DO BUDY, WYWIÓZŁBYŚ DO LASU, PORZUCIŁBYŚ JAK ŚMIEĆ, ZAGŁODZIŁBYŚ CZY ZAKATOWAŁ? Niech każdy z Was-ludzi, sam na to pytanie odpowie. Niech również odpowie SOBIE czy postąpiłby tak z psem, kotem czy innym żywym stworzeniem. Wtedy będzie wiedział czy jest ” ludziem” czy Człowiekiem. Jestem już coraz starszy, a w moim wieku czas biegnie bardzo szybko, coraz szybciej. Jestem psim odpowiednikiem prawie dziewięćdziesięcioletniego starca. Nie wiem ile czasu mi pozostało, bo staję się coraz mniej sprawny. Dlatego uważam, że mam prawo, muszę i powinienem zadać ludziom to pytanie: DLACZEGO? Dlaczego niektórzy z Was tak postępują? Dlaczego tak nas krzywdzą? Dlaczego wyrzucają? Dlaczego traktują jak pluszowe zabawki? Dlaczego w końcu myślą tylko o własnych emocjach i uczuciach? Przecież my, zwierzęta, też je mamy. Kochamy bezinteresownie i bezgranicznie aż do końca. Kochamy, jesteśmy wierni i mamy nadzieję. Zawsze mamy nadzieję i nie rozumiemy dlaczego niektórych z nas spotyka tak straszny los i niejednokrotnie tragiczny koniec. Przecież jesteśmy jak dwuletnie dzieci: czujemy, myślimy, ufamy i rozpaczamy kiedy tracimy wszystko. Również jak dwuletnie dzieci oczekujemy od człowieka opieki, ochrony i poczucia bezpieczeństwa. Nie jesteśmy zabawkami. Jesteśmy żywymi, czującymi stworzeniami, które prawdziwi Ludzie traktują jak członków swoich rodzin, jak właśnie jeszcze jedno dziecko. Szkoda tylko, że jeszcze niestety jest tak wielu ludzi, którzy nie mogą czy nie chcą zrozumieć, że nami bawić się, ani nas krzywdzić nie wolno. Przecież nie zrobiliby tego dwuletniemu dziecku, ani pewnie żadnemu. Dlaczego w takim razie robią to psu? Dlaczego wyjeżdżając za granicę czy z rodziną na wakacyjny odpoczynek zabierają dzieci a zostawiają psa (czasem pod blokiem, czasem wyrzucają po drodze z samochodu!)? On jest tylko jeszcze jednym dzieckiem. Dlaczego adoptują i oddają psiaka, bo narusza ich uczucia powodując wspomnienia? On tylko wygląda jak poprzednik. Dlaczego kopią skulonego przy drzwiach klatki schodowej kota? On tylko jest zmarznięty i głodny. Ani pies ani kot motywów ich działań nie rozumie. Aż tak inteligentny przecież nie jest. Nie jest? A co czułoby w takich sytuacjach dwuletnie dziecko? ONI CZULI TO SAMO! To właśnie jest powodem, dla którego moja pani tak się złości jak słyszy argument: „Dzieci…tego czy tamtego…nie mają a pani chce czegoś dla piesków i kotków”. Złości się to mało powiedziane, wścieka się raczej i przytacza argument, że zasłanianie się niewinnymi dziećmi jest niegodne dorosłego człowieka. I zadaje konkretne pytanie: „A co Pan/Pani dla tych dzieci zrobił?” Odpowiedzią zazwyczaj jest wymowne milczenie. DLACZEGO?! Pozdrawiam Miluś. HAU! HAU! HAU!

PS. Zdjęcie ze strony: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadom…/51,114871,14700357.html…