Nasze drugie urodziny

      Możliwość komentowania Nasze drugie urodziny została wyłączona

Witam serdecznie wszystkich naszych Przyjaciół! Dziś nie będę pisał o konkretnych sprawach dotyczących zwierząt: bezdomności, prawach czy obowiązkach. Dziś chcę tylko podziękować Państwu za to, że jesteście z nami. Kto przeczytał moją poprzednią opowieść- o powstaniu Stowarzyszenia wie, że 25 kwietnia jest w pewnym sensie „Dniem Urodzin” Stowarzyszenia Podaj Łapę.
Tak, moi drodzy, 25 kwietnia 2014r. mija DRUGA ROCZNICA powstania Radzyńskiego Stowarzyszenia Na Rzecz Zwierząt Podaj Łapę. I bardzo, bardzo się cieszę, że przetrwało i jest.
I może dalej pomagać zwierzakom skrzywdzonym, porzuconym, chorym i pozostawionym na pastwę losu. Jestem PSEM i zapewniam wszystkich, że ŻADEN PIES CZY KOT NIE JEST BEZDOMNY NA WŁASNE ŻYCZENIE. Nawet notoryczni uciekinierzy tęsknią za swoim panem i domem. Oni uciekają bo tacy już są, taką mają naturę, jak np. husky. Bezdomne zwierzęta ktoś tego domu pozbawił, ktoś je skrzywdził, ktoś nie dał im jeść, wyrzucił z samochodu ( nierzadko pędzącego). I przykro mi to mówić, ale tym kimś był człowiek. Człowiek, któremu zaufaliśmy i którego kochamy jak wariaci. Człowiek, który nas dawno temu oswoił i ma obowiązek być za nas odpowiedzialny. Jak to wygląda w praktyce, niejeden z nas , niestety boleśnie, się przekonał. Na
szczęście są też inni Ludzie. Oni uważają, że PONIEWAŻ CZŁOWIEK NAS SKRZYWDZIŁ, to CZŁOWIEK POWINIEN TO NAPRAWIĆ. Dlatego powstają takie organizacje. Dlatego o tym mówią, choć nie raz spotykają się z niezrozumieniem a nawet wrogością. Dlatego starają się docierać do różnych środowisk żeby znaleźć przyjaciół i Ludzi czujących i myślących tak jak oni. I to właśnie Wy, kochani, tymi Ludźmi jesteście. To Wy rozmawiacie z nami na Facebooku, to również dzięki Wam odnajdują się zagubione zwierzaki i często dzięki Waszej pomocy wielu bezdomnych nieszczęśników, czasem zagłodzonych lub poranionych a nawet kalekich, znalazło dobre domy
i kochających opiekunów. I za to dziś chcę Wam bardzo, bardzo serdecznie podziękować. Dziękuję w imieniu swoim, Marioli i całego Stowarzyszenia Podaj Łapę. A po cichu powiem , że Mariola bardzo chciała, żeby Stowarzyszenie na urodziny (25 kwietnia) dostało 1000 „lajków”. Ale ja widzę, że będzie dużo więcej. Kiedy to piszę jest 1201. Nawet nie wiecie jak ona się cieszy. Bo takie polubienia to niby nic: nie są domem, nie są pełną miską czy spacerem, ale są czymś naprawdę ważnym. Są Waszą aprobatą działalności Stowarzyszenia, uznaniem tego co robi, odzewem Dobrych Ludzi. Nawet nie wiecie jaką dają siłę do działania. Wiemy, że nie jesteśmy sami, że śledzicie wydarzenia, że staracie się niejednokrotnie pomóc. I to jest bardzo ważne. Dziękuję za dobre serce wrażliwych, wspaniałych Ludzi i za wymierną pomoc w postaci żywności i innych darów dla moich pobratymców, którzy znaleźli się w trudnej, czasem dramatycznej sytuacji. Dziękuję też za życzliwość, dobre słowa i te właśnie „lajki”, które są miarą Waszej sympatii, i jak ich polska nazwa mówi, „polubienia” nas i tego, co robimy. Dziękuję i przesyłam TYSIĄC „LAJKÓW” wszystkim naszym Przyjaciołom i Sympatykom!
P.S. Dołączam kilka fotek zwierzaków, które były pod opieką Stowarzyszenia Podaj Łapę.