Po wakacyjnej przerwie

      Możliwość komentowania Po wakacyjnej przerwie została wyłączona

po wakacyjnej przerwieMiluś wita wszystkich Przyjaciół! Dziś spotykamy się po raz pierwszy po wakacyjnej przerwie. Muszę powiedzieć, że bardzo cieszyłem się i przygotowywałem do tego spotkania. Piszę „cieszyłem”, bo tę radość zakłóciło kilka incydentów, które miały miejsce w tym, jakże miłym okresie, na terenie Radzynia i bliskich okolic. Tego lata było ich wyjątkowo dużo i to bardzo nieprzyjemnych. Zaczęło sięod kociąt wyrzuconych w plastikowej torbie do rzeki. Poruszającą się torbę zauważyły dzieci bawiące się nad wodą. Poprosiły starszego brata, żeby zadzwonił na policję. Policjanci zareagowali bardzo szybko. Zaraz po nich przybyła Straż Miejska, której funkcjonariusz zobaczył na monitorze człowieka, wrzucającego jakiś pakunek do wody. Przyjechała też Pani z Podaj Łapę i zabrała kocięta. Trzeba tu podkreślić godną pochwały, wspaniałą postawę dzieci, ich wrażliwość i mądre, szybkie działanie. Cieszy też szybka reakcja Policji i Straży Miejskiej. Jednocześnie martwi i oburza zachowanie osobnika, który dokonał tego podłego czynu. Bardzo szybko został złapany i miał postawione zarzuty, ale nie zmienia to faktu, że na terenie naszego miasta znalazł się taki bezduszny typ. Następnym tragicznym zdarzeniem było zastrzelenie kundelka w gminie Wohyń. Piesek biegł za rowerem i szczekał, więc jadący zsiadł z roweru i zastrzelił psa z wiatrówki, którą akurat miał przy sobie. Zrobił to na oczach dzieci-wnuków własciciela psiaka. Moja pani zaniemówiła po przeczytaniu artykułu o tym zdarzeniu, a mnie „opadły łapki”. Co można powiedzieć w takiej sytuacji? Po prostu brak słów. Jak niewspółmierna do winy była kara i jakim trzeba być oszołomem, żeby coś takiego zrobić? Normalny człowiek zsiadłby z roweru i tupnął parę razy nogą, albo krzyknął na małego psiaka żeby go przegonić. Właścicielowi zwróciłby uwagę, że nie wypuszcza się psa na drogę, bo może komuś zrobić krzywdę (pies powinien być za ogrodzeniem i nie może przebywać na drodze bez smyczy). Są na to odpowiednie paragrafy i jeżeli bardzo dokuczy nam taki psiak to zawsze można, zgodnie z prawem, ukarać właściciela i nakazać mu właściwe postępowanie ze zwierzeciem. Zachowanie rowerzysty jest przerażające: nasuwa się myśl, że człowiek posiadający wiatrówkę może w każdej chwili jej użyć. Zastrzelił psa- bo szczekał, może następne będzie dziecko- bo płacze, albo starzec-bo podpiera się laską. Jeśli tak dalej pójdzie to będziemy się bali wychodzić na ulicę, bo może komuś się nie spodobamy i zastrzeli nas albo dźgnie nożem dlatego, że jesteśmy za grubi albo za chudzi, czy za starzy albo za młodzi. Mam nadzieję, że ten rozbójnik zostanie, zgodnie z prawem, surowo ukarany za swój haniebny czyn. Potem sprawa Kobry (na zdjęciu) adoptowanej z Podaj Łapę, której historia jest opisana na naszym facebooku. Znowu brakuje mi słów na opisanie podłości ludzkiej. Nie rozumiem jak można tak postąpić wobec stworzenia, które ci człowieku (celowo małą literą) zaufało, i któremu obiecałeś dać opiekę, dobry dom i szczęśliwe życie. Nie rozumiem też, jak można tak oszukać własne dziecko, które samo wybrało sobie psa, i któremu go tak perfidnie odebrałeś. O oszukaniu naszych dziewczyn ze Stowarzyszenia już nie wspomnę. I jeszcze wymyślać takie, grubymi nićmi szyte, historie! Gdzie twoja twarz (celowo małą literą) „człowieku”? I wreszcie ostatnia tragedia. To już przepełniło czarę goryczy. W ostatnich dniach podano do wiadomości, że w Radzyniu przy ul. Wisznickiej skatowano psa do stanu agonalnego. Weterynarz, który przyjechał na miejsce zdarzenia mógł już tylko go uśpić aby zakończyć cierpienie. Moja pani po przeczytaniu tej wiadomości płakała (choć rzadko jej się to zdarza-prędzej się rozzłości). Ja nie miałem siły nawet zawarczeć. Wyszczerzyłem tylko bezradnie moje, mocno już starte wiekiem, ząbki. Zrozumiałem jak jestem bezsilny wobec ludzkiej podłości. Takimi ząbkami nie dałbym rady nawet nogawki takiemu draniowi rozszarpać. Do tego Mariola płacze, co mnie jeszcze bardziej utwierdza w bezradności. Całe szczęście, że ona nie będzie długo płakać, bo nienawidzi typów krzywdzących zwierzęta i głośno powie, co o tym myśli. Wezwani na miejsce zdarzenia policjanci bardzo szybko odnaleźli oprawców. Byli nietrzeźwi, ale nie aż tak, żeby nie wiedzieli co robią. Mam nadzieję, że otrzymają odpowiednią do czynu karę. Jest w tej tragedii też jaśniejszy promyczek. Jest nim Nieznajoma Pani, która tak energicznie zareagowała na bestialstwo, które zobaczyła. Chciałbym Jej bardzo, bardzo podziękować za taką postawę i odwagę z jaką broniła skatowanego psiaka. Chociaż nie udało się uratować życia mojemu pobratymcowi, to na pewno skróciła jego cierpienia, bo prawdopodobnie długo konałby w męczarniach na polu kukurydzy. Być może też jakiś inny pies uniknie podobnego losu, bo jakiś zwyrodnialec widząc, że ktoś dostrzega i reaguje, zrezygnuje z podłego zamiaru. Dziękuję i cieszę się, że są w Radzyniu tacy Ludzie. Podtrzymują też na duchu opinie wielu osób ostro potępiających ten czyn. Oznacza to, że nie ma przyzwolenia społeczeństwa na takie okrucieństwo i podłość. Nie chcemy w Radzyniu i okolicach potworów w ludzkiej skórze. Ludzie oczekują sprawiedliwego wyroku sądu i niekoniecznie łagodnego (nie w zawieszeniu). Wystarczy przeczytać komentarze pod artykułem na „ile dzisiaj”. Jest to jednak „uśmiech przez łzy”, bo przecież życia kundelkowi nikt nie wróci i nie ujmie cierpień, które go spotkały przed śmiercią. Jednak, jak pisze w komentarzu- izabela-(do Pani, która ratowała kundelka) „jak wszyscy ludzie będą tak mądrze reagować, to może wytępimy zwyrodnialców”. Też mam taką nadzieję. Mamy też nadzieję, ja i moja pani, że sądy zaczną wreszcie ferować konkretne wyroki w takich sprawach. Wyroki bez zawieszenia, bo nieprawdą jest, że znęcanie się nad zwierzetami to mała szkodliwość społeczna. Dowiedziono na podstawie analiz dokumentow i badań psychologicznych, że większość groźnych przestępców- morderców ludzi- wcześniej zabijało i znęcało się nad zwierzętami. Jest to więc wielka szkodliwość społeczna, zwłaszcza jeśli chce się kształtować prawidłowe postawy młodych ludzi. Smutne to powitanie po wakacjach, ale też nazbierało się wiele przykrych spraw. Jak na tle tych wydarzeń brzmi słynne powiedzenie „Człowiek-to brzmi dumnie”? Czy taką bestię bezduszną można w ogóle nazwać człowiekiem?
Nieodparcie nasuwają się pytania: ” za co?” „dlaczego?” „co tak strasznego zrobił ten psiak, że zasłużył na śmierć?”. Co tak strasznego robią psy, że zasługują na głód, bicie, kopanie, podpalanie, oblewanie wrzątkiem, przywiązywanie na metrowym łańcuchu bez budy, wyrzucanie z pędzącego samochodu, przywiązywanie do drzew w lesie, bezdomność? Ja nie potrafię na te pytania odpowiedzieć. Jestem przecież tylko psem. Nie wiem, może ludzie znają odpowiedź, psy na pewno nie. Nawet takie sędziwe staruszki jak ja. Psy tylko ludzi kochają i są wierne aż do śmierci. Dlaczego? Tego też nie wiem, ale tak jest! Mimo wszystko.
Pozdrawiam – Miluś. HAU!
P.S. Radzyńska Komenda Policji utworzyła na swojej Stronie Internetowej ZIELONĄ STREFĘ, gdzie można zgłaszać przypadki maltretowania i znęcania się nad zwierzętami.