Światowy Dzień Zwierząt

      Możliwość komentowania Światowy Dzień Zwierząt została wyłączona

Miluś wita wszystkich Przyjaciół! Nadeszła jesień. Koniec września podarował nam piękną pogodę. Nawet ja częściej korzystam z jej uroków, głównie wylegując się na balkonie w cieplutkim słoneczku. Koniec września jednak, to nie tylko ciepłe słońce i piękno złotej polskiej jesieni. To jest również zapowiedź nadchodzącego października, który jest miesiącem zwierząt. Obchodzimy wtedy nasze Święto. Dzień 4.października jest Światowym Dniem Zwierząt (World Animal Day).Został ustanowiony w 1931 r. na konwencji ekologicznej we Florencji i rozpoczyna Światowy Tydzień Zwierząt (World Animal Week), trwający do 10. października. Dzień ten ustanowiony został w celu zmiany zachowania i stosunku ludzi do zwierząt i uświadomienia im, że zwierzę to istota żywa, czująca i mająca także swoje prawa. W niektórych kościołach odprawiane są nawet Msze Św. poświęcone zwierzętom. Dlaczego akurat 4. października? Dlatego, że tego dnia Kościół Katolicki obchodzi wspomnienie świętego Franciszka z Asyżu-patrona zwierząt. Chciałbym troszkę przybliżyć wszystkim jego postać. Św. Franciszek (wł. Giordani Bernardete) zwany także Biedaczyną z Asyżu urodził się w 1181 lub 1182 r. w Asyżu, w zamożnej kupieckiej rodzinie. Odebrał dość dokładne wykształcenie. Kiedy dorósł zrezygnował z rodzinnego majatku i rozpoczął życie pokutne. Święty Kościoła Katolickiego- założył zakon Franciszkanów. Uważany za prekursora ekologii. Jest patronem m.in. pokoju, ubogich, harcerzy, zwierząt i ornitologów. Współcześni artyści przedstawiają go w otoczeniu zwierząt, ze względu na braterstwo stworzeń, jeden z elementów duchowości minoryckiej. Zmarł 3. października 1226 r. w Porcjunkuli niedaleko Asyżu. Następny dzień ustanowiono dniem Jego wspomnienia. Świety, jako zakonnik opiekował się ludźmi chorymi i ubogimi. Leczył też i opiekował się zwierzętami chorymi, rannymi, bezdomnymi. Pochylał się nad tymi najmarniejszymi, brudnymi, pokrytymi wrzodami, głodnymi. Nie pozwalał ich krzywdzić i nazywał „Braćmi Mniejszymi”. Był człowiekiem obdarzonym wielką empatią, a jego postawa również dziś służy obrońcom zwierząt za wzór. Chciałbym, żeby wszyscy ludzie brali z niego przykład i uważali nas za braci, może być – mniejszych, bo w końcu człowiek w rozwoju intelektualnym stoi wyżej niż my. Dowiedziono badaniami, że pies myśli i czuje jak 2-letnie dziecko, więc dorosły człowiek jest mądrzejszy. Mam nadzieję, bo niektórzy swoim zachowaniem temu przeczą, (przykułbyś 2-letnie dziecko łańcuchem do budy?) ale jednak większość jest. Skoro już jesteśmy przy świętych, to niedawno Mariola przeglądała stare egzemplarze „Mojego Psa” i znalazła wywiad z ks. Bogdanem Bartołdam. Przeczytała tam sporo mądrych i budujących rzeczy, które warto przekazać. Tytuł jest „Zwierzę to nie przedmiot”. Tak uważa ksiadz Bartołd. Mówi: ” Żaden chrześcijanin nie może akceptować postawy okrucieństwa wobec czworonogów. Nie jest do zaakceptowania sytuacja, by trzymać psa w nieodpowiednim miejscu, gdzie może on marznąć, na łańcuchu wżerającym się w ciało. Wyznacznikiem tego, jak należy traktować zwierzęta jest postawa św, Franciszka.” Polskie społeczeństwo to w większości katolicy i powinni znać tę postawę i brać ją za przykład. Na postawiony problem, że w Piśmie Świętym nie ma mowy o ochronie zwierząt ks. Bartołd odpowiada: „Jest jednak mowa o tym, że człowiek ma panować nad stworzeniem. My, ludzie, interpretujemy to jako postawę dominacji, tyrana. Jednak w pojęciu religijnym to nie tyrania, tylko otoczenie troską i opieką, dawanie wszystkiego, co umożliwia rozwój. Dotyczy to zarówno człowieka, jak i zwierzęcia.” Ani Mariola, ani tym bardziej ja, nie uważamy, że katolicy są jakoś szczególnie zobowiązani do dobrego traktowania zwierząt, a inni nie. Uważamy, że każdy człowiek, niezależnie od światopoglądu, powinien rozumieć, że zwierzę też czuje, a On-Homo Sapiens, jako wyżej w hierarchii postawiony i myślący, jest zobowiązany moralnie do zapewnienia słabszym opieki i ochrony. A moja pani często powtarza: „napisano, że Pan Bóg kazał człowiekowi czynić sobie Ziemię poddaną, ale nigdzie nie pisze, że kazał ją krzywdzić. W żaden sposób – znęcając się nad zwierzętami – też nie!” Wiem, że przeczytała sporo książek, rozmawiała z różnymi mądrymi ludźmi, ładnych parę lat też przeżyła na tym świecie, to chyba wie co mówi? Najlepszy dowód, że nas nie krzywdzi i nie lubi jak inni to robią. Niezależnie od ich światopoglądu. Ziemia jest przecież taka piękna, zwłaszcza w jesiennym słońcu. Wszystkie stworzenia, które ją zamieszkują chciałyby móc się nią cieszyć i być szczęśliwymi, a przede wszystkim spokojnie i godnie żyć. Tego życzę z okazji naszego Święta sobie i wszystkim zwierzętom na ziemi -Miluś. HAU!
Cytaty z wywiadu Magdaleny Ciszewskiej z ks. Bogdanem Bartołdem. Miesięcznik Mój Pies nr 10 październik 2009r.
Ks. Bogdan Bartołd
Proboszcz archikatedry św. Jana w Warszawie, wcześniej duszpasterz akademicki, rektor kościoła św. Anny, który poprowadził warszawiaków w procesji po śmierci Jana Pawła II. Był współorganizatorem i prezesem fundacji Pro BonoII, wspierającej ubogie dzieci.
Fot. demoty.pl